• Wpisów:584
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:57
  • Licznik odwiedzin:10 155 / 3229 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Szkoda
Wypisałem do Ciebie
Już trzy długopisy,
Ty jeden.
(kochałem bez wzajemności)
Fakt,
Pisałaś ołówkiem.
Taniej i ostrożniej,
Łatwiej zetrzeć,
Lżej zapomnieć.
(szkoda jednak tego papieru)"

— Vitjaź Vit
 

 
"Posiadanie wspólnych pasji nie jest wyjątkowe. Całowanie się nie jest wyjątkowe. Seks nie jest wyjątkowy, a słowa: „Tęsknię” i „Kocham Cię” też takie nie są. To jest tani towar i w praktyce oznacza to, że między wami do niczego wielkiego nie doszło, nawet jeśli myślisz inaczej.
Wiesz co jest wyjątkowe? Fakty. Wspólne decyzje, plany i codzienne życie. Rzeczy, które nawzajem dla siebie robicie. To, że do ciebie zadzwonił tak, jak obiecał, wysłał ci pocztówkę z wyjazdu, na który nie mogłaś pojechać razem z nim albo przez dwie godziny usiłował ugotować twoje ulubione danie, które i tak przypalił."
 

 
"Nie masz wpływu na to czy facet z tobą będzie czy nie
Bo facet to popierdolona istota i to bardziej niż kobieta. Co do zasady z kobietą jest tak, że jeśli spełnisz jej wszystkie potrzeby, a w okolicy nie będzie lepszego od ciebie faceta, to ona ciebie nie zostawi. Za to jeśli spełnisz wszystkie potrzeby faceta to wciąż to nic nie da, bo zrobi on co zechce. Nie ma znaczenia czy pójdziesz z nim do łóżka od razu czy po roku, nie ma znaczenia jak dobre kotlety robisz ani czy masz dwa kilogramy nadwagi czy nie. Możesz być całkowicie idealna, a on wciąż może ciebie opuścić. Dlaczego? Bo jest nieszczęśliwy. Bo potrzebuje samotności. Bo nie czuje się męski i doceniany. Bo tamta laska ma ładniejsze cycki. Bo nowa jeśli nie jest lepsza to przynajmniej jest nowa. Bo chce pojechać do amazońskiej dżungli i nie wie czy wróci. Bo związek to dla niego większa odpowiedzialność niż dla was (przynajmniej jego zdaniem. Moim też). Najczęściej jednak najlepsze powody podsuwają same kobiety – zbyt roszczeniowe, zbyt wiele oczekujące i zbyt mało dające z siebie."
  • awatar same old love: co do wpisu to kompletnie się zgadzam! przykład z mojego poprzedniego związku. starałam się dla swojego faceta, żeby w dupie (za przeproszeniem) miał najlepiej, nie brakowało mu niczego! Mojej miłości miał aż nadmiar... to i tak poleciał do drugiej. Dlaczego? Bo twierdził, że jest aż za słodko.. no szlag by to trafił! zrozum faceta.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
“Największe szczęście które mi dajesz to szczęście że Cię nie kocham. Wolność.”
 

 
przyszedł grinch, zwany brakiem środków na koncie i świąt nie będzie.
nienawidze grudnia.
 

 
„Gdyby nie zjawił się on, zjawiłby się ktoś inny. Gdyby nie było pretekstu, byłby inny pretekst.”
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
- A ty jak się masz? - spytał Puchatek.
- Nie bardzo się mam - odpowiedział Kłapouchy. - Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał.

[A. A. Milne, "Kubuś Puchatek"]
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
nienawidzę go czasami. ale częściej nienawidzę siebie za to, ze go tak bardzo kocham.
 

 
Wszystko się skończyło.

Skończyła się wiosna.
Skończyło się lato.
Skończyła się jesień.
Kończy się zima.

Skończyły się kłótnie o pierwszeństwo pod prysznic.
Skończyły się jej ciepłe wilgotne wargi.
Skończyły się ciepłe słówka na dobranoc.
Skończyły się jej szepty do lewego ucha.

Skończyły się wspólne śniadania.
Skończył się seks na dzień dobry.
Skończyła się czekająca rano kawa.
Skończyła się jej bielizna leżąca wszędzie.
Skończyły się nocne spacery.
Skończyły się prasowane garnitury.

Skończyła się energia.
Skończyła się praca.

Skończyło się serce.
Skończyło się szczęście.
Skończyła się miłość.
Skończyły się oczy.
Skończyło się życie.

Piotr Tokarz / ruda





tak bardzo prawdziwe, tak bardzo opisujace stan mojego zycia.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
„Bóg nam robi kawał, żeby nie było za nudno, myśli sobie: wszystko macie wporzo, więc dopierdolę wam ciągłe egzystencjalne lęki, żeby nie było, że macie raj na ziemi.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
uderzyłam się w łokieć i łzy zaczęły mi cieknąć z oczu, po chwili zlapałam się na tym, że to nie są jednak łzy z bólu tylko łzy cały czas z tego samego powodu - 'DLACZEGO ON MI TO ZROBIŁ?!'.
i nadal nie znam odpowiedzi na to pytanie i codziennie już sięgam po telefon zeby do niego zadzwonić i spytać dlaczego akurat mi musiał tak porządnie spierdolić życie ale za każdym razem brak mi odwagi zeby to zrobić i znowu mam pustkę w głowie...
 

 


podobne mysli, lecz w słowach brak potwierdzenia.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
głos w mojej głowie coraz częściej ma ochotę krzyczeć 'kurwa!'.
 

 
taki sentymentalny wieczór, a wszystko się zaczęło od głupiego drinka ballantinesa w południe...
 

 
podobało mi się takie życie jakie miałam przez rok. ci wszyscy wspaniali ludzie, imprezy, posiadówki. taki roczny kurs z życia, zaliczony wynikiem, eee, negatywnym? tak, czasem czuję jakbym przegrała grę o życie.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.